Warszawianki w wielkim stylu!

Trzeci mecz bez porażki, 31 bramek dopisanych na korzyść i 25 przypisanych do strat. Takim właśnie bilansem zakończył się sobotni mecz trzeciej serii spotkań I ligi kobiet pomiędzy stołeczną AZS AWF, a Koroną Handball Kielce. Warszawski zespół imponował konsekwentną grą, która pozwoliła powiększać przewagę i zakończyć spotkanie wysokim rezultatem!

Początek spotkania należał do tych, z serii wyrównanych. Wynik spotkania otworzyła już po upływie kilkudziesięciu sekund rozgrywająca gospodyń, Paula Mazurek. Chwilę później do warszawskiej bramki piłkę skierowała Marta Rosińska. Właśnie ta zawodniczka z łatwością zdobywała bramki w pierwszych fragmentach meczu, wykorzystując brak bloku stołecznej defensywy.

Na większy dystans bramkowy nad rywalkami podopiecznym Pawła Kapuścińskiego i Daniela Lewandowskiego udało się wyjść po upływie dwudziestu minut, kiedy to trzybramkową przewagę zapewniła AWF-owi wspomniana Paula Mazurek11:8. Konsekwentna gra i wyłączenie z gry aktywnej do tej pory w szeregach gości rosłej rozgrywającej, Marty Rosińskiej pozwoliły na powiększenie przewagi do czterech trafień – 15:11 (26′).

Końcowe fragmenty pierwszej odsłony ponownie przyniosły wyrównany przebieg po obydwu stronach, ale to i tak warszawianki schodziły na przerwę z przewagą trzech bramek – 17:14.

Po zmianie stron bramkę dla Akademiczek dołożyła Agnieszka Lewandowska18:14. Przez kolejne kilka minut kielczanki próbowały nadrobić ten niekorzystny dla siebie rezultat, ale jedyne, na co było ich stać to przybliżenie się w 36. minucie spotkania na dwie bramki do gospodyń – 17:19. Wówczas impuls do jeszcze lepszej gry swoją bramką dała Aleksandra Bortnowska.

Chęci do równorzędnej gry nie przynosił jednak jednostronny przebieg kolejnych minut. Korzyści nie dawały także wskazówki trenera Tomasza Popowicza, którymi starał się wesprzeć swoje podopieczne. Na około kwadrans przed końcową syreną to gospodynie miały psychiczny komfort, prowadząc różnicą sześciu trafień – 25:19 i czarny scenariusz coraz wyraźniej wisiał nad drużyną z Gór Świętokrzyskich.

Warto wyróżnić dobrą postawę między słupkami AWF-u Marty Backiel, której interwencje pozwalały wyprowadzać szybkie ataki koleżankom z pola, a niech potwierdzeniem będzie chociażby rezultat 31:23 wypracowany na pięć minut przed końcem spotkania.

W końcówce defensywa stołecznej ekipy kapitulowała zaledwie dwukrotnie, a zwycięstwo 31:25 z rywalem, którego przed startem rozgrywek stawiano w roli faworyta do awansu daje nadzieje na kolejne owocne spotkania w wykonaniu zawodniczek z Akademii Wychowania Fizycznego.

AZS AWF Warszawa – Korona Handball Kielce 31:25 (17:14)

AZS AWF: Backiel, Michalska, Zamęcka – Pożoga (1), Nieścioruk (6), Mazurek (9), Osińska (1), Lewandowska (8), Korniluk (1), Bryl (3), Pawłowska (2), Olejnik, Gutowska, Zięba, Kajtek.

Korona Handball: Hibner, Kos – Czubaj (1), Kaźmiruk (5), Bortnowska (2), Rozmus (2), Skowrońska (6), Rosińska (8), Kędzior (1), Gyser, Hynek.

Igor Piwowarski
foto: AZS AWF Warszawa

źródło: „reczna.info.pl”

Dołącz do nas na Facebooku