Stołeczne szczypiornistki w 1/16 finału!

Szczypiornistki warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego nie zwalniają tempa. Po ubiegłotygodniowej, ligowej wygranej w Nowym Sączu, tym razem pokonały one MMKS Jutrzenkę Płock 37:30 (19:12) w rozegranym w ramach II rundy Pucharu Polski szczebla wojewódzkiego spotkaniu. Kolejne pucharowe rywalizacje, już na szczeblu ogólnopolskim zaplanowane są na 12 i 19 listopada!

Do ostatniego na tym etapie pucharowych rozgrywek spotkania podopieczne Pawła Kapuścińskiego i Daniela Lewandowskiego przystępowały w okrojonym składzie, bez kontuzjowanej Pauli Mazurek oraz Mai Osińskiej, Patrycji Zięby i Agnieszki Kajtek, które z różnych powodów udziału w spotkaniu nie wzięły. Pomimo istotnych w stołecznym zespole absencji warszawianki już od pierwszych minut kontrolowały przebieg meczu przeciwko dobrze znanemu z I-ligowych parkietów rywalowi z Płocka.

Po upływie dziesięciu minut dobrze dysponowana kołowa gospodyń, Katarzyna Pożoga wyprowadziła swój zespół na pierwsze, wyraźne prowadzenie – 8:4. Przy wypracowaniu takiej przewagi wtórowały jej Katarzyna Nieścioruk oraz skrzydłowa Paulina Pawłowska. Zawodniczki Jutrzenki, chcąc pozostać w kontakcie w geście odzewu oddawały kolejne próby rzutowe, ale aktywnie funkcjonująca formacja defensywna AWF-u wciąż trzymała na dystans I-ligowca.

Jedyny możliwie realny na odrobienie strat moment przyjezdne miały w dwudziestej minucie, kiedy to po bramce Aleksandry Rędcińskiej zespół z Płocka zmniejszył rozmiary przewagi do dwóch trafień – 10:8. Jedyny, a i tak niewykorzystany. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy stołeczne szczypiornistki ponownie dały o sobie znać, „krzywdząc” między innymi bramkami z kontr, a ostateczny rezultat do przerwy – 19:12 – ustaliła młodziutka Julia Gutowska.

Drugą część spotkania od dwóch trafień Martyny Kwasiborskiej oraz Aleksandry Stasiak rozpoczęły płocczanki, chcąc tchnąć jeszcze ducha w zespole, dać impuls do walki. Były to jednak kolejne sporadyczne przebłyski w ataku, w którym tego dnia nie wszystko funkcjonowało, jak należy. Fundamentu dobrej gry nie można przecież opierać na błędach w rozgrywaniu ataku pozycyjnego, a tym razem w szeregach gości takie się pojawiały.

Zdyscyplinowanie taktyczne warszawskiego zespołu pozwoliło z kolei na konsekwentne powiększanie dystansu, który na kwadrans przed końcową syreną sięgnął już dziesięciu trafień – 31:21! Na taki rezultat wyprowadziła swoją drużynę rzutem wyjątkowo z pozycji skrzydłowej, Katarzyna Joszczuk.

Okres wyrównanej gry, który opanował chwilę później przebieg tej rywalizacji udało się przerwać w końcowych fragmentach spotkania trzema trafieniami z rzędu zespołu Jutrzenki – 36:29, ale wciąż był to bezpieczny dla „biało-zielonych” wynik. Stało się wówczas faktem, kto z tej rywalizacji wyjdzie w roli triumfatora. Finalnie rezultat zatrzymał się na siedmiu bramkach prymatu, które dały wysokie zwycięstwo stołecznemu zespołowi – 37:30!

AZS AWF: Backiel, Michalska, Jóźwik, Zamęcka – Pożoga (13), Nieścioruk (8), Lewandowska (3), Bryl (1), Pawłowska (4), Olejnik (3), Gutowska (1), Joszczuk (2), Adamowicz (2). Kary: 8 min.

MMKS Jutrzenka: Dobrowolska, Pietrzak – Pawłowska (1), Jasińska (2), Mokrzka (8), Homonicka (1), Salamandra (1), Kwasiborska (3), Wuwek (1), Stasiak (9), Rędcińska (4), Krysiak. Kary: 8 min.

Igor Piwowarski
foto: Piotr Piwowarski

źródło: „reczna.info.pl”

Dołącz do nas na Facebooku