Rasmussen: „Zostałem potraktowany nieludzko”!

Trwająca dwa i pół roku współpraca pomiędzy selekcjonerem reprezentacji Polski kobiet, Kimem Rasmussenem, a macedońskim Vardarem Skopje dobiegła właśnie końca. Paradoksalnie. Rosyjskie władze klubu postanowiły bowiem za porozumieniem stron rozwiązać umowę z Duńczykiem już po… dwóch tygodniach!

Do klubu ze stolicy Macedonii Rasmussen jechał z wielkimi nadziejami. Wówczas zadowolenia z podjęcia współpracy z duńskim szkoleniowcem nie kryła prezydent Vardaru, Gordana NacevaCieszę się, że sztab szkoleniowy naszego zespołu będzie tworzyć ekspert duńskiej szkoły szczypiorniaka, jakim jest Kim Rasmussen. Liczę, że wprowadzi on kilka nowych pomysłów, a co za tym idzie zespół konsekwentnie osiągać będzie dobre wyniki – komentowała wówczas.

Wówczas nic nie zapowiadało, jakoby macedońska przygoda miała skończyć się po zaledwie czternastu dniach. – Jestem szczęśliwy, będąc częścią tej organizacji. Wraz z Indirą będziemy starali się kontynuować dobre wyniki zespołu. Mam pewną wizję, nad czym można się jeszcze skupić i gdzie nanieść poprawki. Jestem pewien, że zespół skorzysta z mojej wiedzy – mówił tuż po podpisaniu 2,5 letniej umowy Rasmussen.

Po dwóch tygodniach spędzonych w Skopje światopogląd Rasmussena ukierunkowany pod adresem macedońskiego klubu uległ jednak zdecydowanej zmianie – Rosyjski właściciel klubu jest bardzo impulsywny. Po porażce szukali chyba kozła ofiarnego. Tym kozłem zostałem właśnie ja – nie ma wątpliwości polski selekcjoner.

To jest komiczne i jestem zgorszony tą sytuacją. Zostałem potraktowany nieludzko. W jaki sposób można zmienić oblicze zespołu w 16 dni? – zastanawia się z goryczą w głosie Duńczyk.

43-letni szkoleniowiec wychodzi jednak z założenia, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. – Nie spodziewam się wypłaty wynikającej z umowy kontraktowej. To tylko kawałek papieru. Cieszę się, że wróciłem do domu. Teraz będą mógł się skupić na ważnych meczach reprezentacji Polski z Ukrainą w eliminacjach do mistrzostw świata w czerwcu tego roku.

Igor Piwowarski
foto: ZPRP

źródło: „reczna.info.pl”/sport.tvp.pl