Rasmussen: „Każdego dnia małymi krokami do sukcesu!”

Szczypiornistki reprezentacji Polski już za niespełna dwa tygodnie zmierzą się w ostatecznej walce o tegoroczny czempionat w Serbii. By znaleźć się w gronie 24 drużyn rywalizujących o miano mistrzyń świata, biało-czerwone muszą udowodnić swoją klasę w podwójnym starciu z wymagającymi Szwedkami.

Kim Rasmussen, który ze skandynawską piłką ręczną ma sporo wspólnego i zna ją od podstaw z chłodną głową podchodzi do tej rywalizacji…

Znajdujemy się na zgrupowaniu kadry w Pruszkowie przed dwumeczem o mistrzostwa świata w Serbii. Co sądzisz o tym przeciwniku i jak oceniasz stan przygotowań?

KR: Przygotowania te nie są w stu procentach optymalne, ponieważ brakuje wielu szczypiornistek, które walczą jeszcze w polskiej lidze o końcowe rezultaty. Mamy natomiast tutaj grupę zawodniczek, próbujemy nowych rozwiązań i widać jak co w naszej grze funkcjonuje. Reszta zespołu stawi się na kadrę w przyszłym tygodniu. Wiemy co mamy zaplanowane i choć ten tydzień nie jest optymalny, z pewnością zajęcia te zaprocentują.

Wśród dziewczyn panuje dobra atmosfera. Na ich twarzach dostrzec można zmotywowanie i skupienie. Myślisz, że będzie to jednym z walorów, by z sukcesem zakończyć te mecze?

KR: Dziewczyny były bardzo zmęczone – psychicznie i fizycznie. Po ligowych rozgrywkach play-off na twarzach niektórych było trochę rozczarowania, u niektórych było szczęście. Na kadrze jednak stanowimy jedność i zapominamy o tym, co wydarzyło się w lidze. Przed nami bardzo ważne spotkania przeciwko Szwedkom i staramy się robić wszystko co w naszej mocy, by wszystko funkcjonowało jak należy. Ogólnie na kadrze jest dobra atmosfera i wspólne dokazywanie. Wszyscy są uśmiechnięci i panuje dobra zabawa. Potrzebujemy grupy, w której każdy za siebie skoczyłby w ogień i myślę, że jesteśmy taką właśnie grupą. Taki stan pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Przed batalią o tegoroczne mistrzostwa świata w Serbii biało-czerwone zagrają mecz kontrolny z Niemkami. To dobry sparingpartner przed tak wymagającym rywalem, jak Szwecja?

KR: Niemiecki zespół jest bardzo wymagający i silny. Ich gra jest podobna do szwedzkiego stylu, który jest również ciężki i mocny. Ten kontrolny pojedynek jest szansą do sprawdzenia rozwiązań, jakie staramy się wypracowywać na treningach. Będziemy starali się zaprezentować jak najlepiej z Niemcami, by nabrać pewności, a nawet gdy przegramy będziemy jeszcze bardziej zmobilizowani do walki o mistrzostwa.

Przez duńskie media zostałeś nazwany człowiekiem, którym podniósł polską piłkę ręczną o kilka poziomów. Zgadzasz się z opinią swoich rodaków?

KR: Myślę, że my stanęliśmy na takim poziomie z zawodniczkami, że determinacją i chęcią walki jesteśmy w stanie osiągnąć coś szczególnego. Zarówno nasz sztab szkoleniowy, jak i zawodniczki myślimy o tym, żeby dostać się do mistrzostw. Dążymy do bycia najlepszą drużyną na świecie. Każdego dnia małymi krokami pełni nadziei, że uda nam się ten cel osiągnąć.

Rozmawiał: Igor Piwowarski

foto: Piotr Piwowarski

źródło: „reczna.info.pl”