PGNiG PP: Azoty lepsze w małym finale!

W meczu o trzecie miejsce Final Four PGNiG Pucharu Polski w piłce ręcznej mężczyzn pomiędzy Azotami Puławy a Chrobrym Głogów lepsi okazali się zawodnicy z Lubelszczyzny, triumfując nad zespołem Krzysztofa Przybylskiego 32:26 (16:14) 

Zarówno Głogowianie, jak i ich dzisiejsi przeciwnicy konfrontację rozpoczęli od wyrównanej walki, której jednak towarzyszyły proste błędy w rozgrywaniu akcji. Pierwsze prowadzenie Azotów padło na 6 minutę spotkania po bramce ze skrzydła Przemysława Krajewskiego (3:2). Mimo ciągłej wymiany ciosów, oscylującej przy remisie – to jednak Puławianie byli zwykle o jedno trafienie lepsi. Na wyższe prowadzenie wyszli dopiero kolejno w 13. minucie – 8:6 po bramce Piotra Masłowskiego i 9:6 w 14. po golu autorstwa Rafała Przybylskiego. Następnie po raz kolejny swój strzelecki kunszt potwierdził popularny „Masło”, który minutę później ustalił wynik pojedynku na 10:6. Kolejne fragmenty przyniosły jednak nieco bardziej waleczny obraz po stronie ubranych w żółto-niebieskie trykoty zawodników z Dolnego Śląska, aczkolwiek to wciąż stroną dominującą – obfitą w agresywną obronę i przemyślane, składne akcje w ofensywie – byli podopieczni Marcina Kurowskiego. Na dziesięć minut przed przerwą tablica wyników wskazywała więc wynik 12:9 na korzyść puławian. Na odzew i nutkę dramaturgii siłą rzeczy również nie trzeba było długo czekać, bo Chrobry cały czas dotrzymywał kroku, nie dopuszczając do ucieczki rywala na wyższy rezultat bramkowy. Toteż wynik po pierwszej części to 16:14.

Od dwóch trafień z rzędu – autorstwa Krajewskiego i Masłowskiego – drugą część tego widowiska rozpoczęła puławska „siódemka”, powiększając przewagę do czterech trafień (18:14) w 33. minucie. Kolejne owocne akcje „bordowo-niebieskich” ustanowiły kolejny wymiar przewagi, bowiem w 12. minucie dominacja wyróżniała się już sześcioma ich trafieniami – 24:18. Taki stan pozwalał na spokojne konstruowanie akcji w ataku pozycyjnym, po których zazwyczaj padały kolejne trafienia utrudniające nawiązanie jeszcze walki głogowskich zawodników. U nich jednak panowała nieskuteczna seria wynikająca być może ze zmęczenia a co za tym idzie braku koncentracji i przemyślanych zagrań. Trzeba też przyznać, że mimo różnic klas pomiędzy oboma zespołami zawodnicy Chrobrego po raz kolejny zasługują na pochwałę za walkę do końcowych minut na parkiecie. I na tej walce ponownie się skończyło bo „mały finał” PGNiG Pucharu Polski różnicą sześciu bramek – 32:26 wygrali szczypiorniści Azotów Puławy.

KS Azoty Puławy – SPR Chrobry Głogów 32:26 (16:14) 

Z Areny Legionowo, Igor Piwowarski

foto: Piotr Piwowarski

źródło: „reczna.info.pl”