Oviedo: Wysokie zwycięstwo Polski

W drugim meczu na turnieju w Oviedo Polska reprezentacja, po zdecydowanie lepszym spotkaniu pokonała wysoko Węgrów prowadzonych od niedawna przez Talanta Dujszebajewa 35:25 (14:13). Tym sam nasi reprezentanci odbudowali most nad przepaścią po przegranym wczorajszym spotkaniu z Norwegią.

Konfrontacja na parkiecie rozpoczęła się pomyślnie dla naszego zespołu, autorem pierwszej bramki rzuconej w 2. minucie był Krzysztof Lijewski. Biało-czerwoni od początku prowadzili spokojną i ułożoną grę, która pozwoliła na wyprowadzanie skutecznych akcji pod węgierską bramką. W 8. minucie po celnym trafieniu Michała Jureckiego przewaga naszego zespołu nad Madziarami wynosiła trzy bramki 4:1.

W tym okresie gry dobrze funkcjonowała defensywa i skuteczność w wyprowadzaniu ataków pozycyjnych. Pozwoliło to na systematyczne powiększanie przewagi, która po celnym trafieniu Andrzeja Rojewskiego wynosiła pięć bramek 11:6 w 20. minucie. Końcowe 10 minut pierwszej odsłony, to kilka błędów podopiecznych Michaela Bieglera skrzętnie wykorzystanych przez węgierską ofensywę, 26. minucie 12:10.

Mimo słabszej gry w końcówce pierwszej połowy nasi reprezentanci zdołali utrzymywać jednobramkową przewagę. Nastąpił przestój w grze na co zareagował trener Biegler prosząc w 30. minucie o czas. Na niecałą minutę przed syreną kończącą pierwszą połowę grając w osłabieniu nasi reprezentanci utrzymali korzystny dla siebie wynik 14:13, którym zakończyły oba zespoły tą część gry.

Początek drugiej odsłony, to niewykorzystane po dwie sytuacje obu zespołów. Celnym rzutem trzecią akcję zakończył Przemysław Krajewski 15:13 w 33. minucie. Dalszy okres gry, przypominał zagrania z pierwszej połowy, a na bramkę Madziarów celne trafienia oddawał Piotr Chrapkowski w 36, 44, 47 minucie.

Od 52. minuty Polacy wiedli prym na parkiecie, Węgrzy nie mogli poderwać się do odrabiania strat popełniali zbyt dużo błędów, które bezlitośnie zamieniane były na bramki przez polski zespół, a autorami ich byli między innymi: Krzysztof Lijewski, Adam Wiśniewski, Karol Bielecki, Robert Orzechowski. Wzorowa skuteczność w ostatnich minutach spotkania pozwoliła naszym szczypiornistom pewnie zakończyć mecz na swoją korzyść wynikiem 35:25.

Na wyróżnienie zasługuje dobra postawa Sławomira Szmala i Piotra Wyszomirskiego, nasi bramkarze bronili większość rzutów z dobrze przygotowanych pozycji węgierskich zawodników.

Węgry – Polska 25:35 (13:14).

Węgry: Szekely, Mikler, Ancsin, Balogh (3), Bodó(4), Császár (4), Gerdán, Harsányi (4), Ilyés (1), Iváncsik G., Lékai (3), Nagy K. (1), Nagy L. (1), Schuch (2), B. Szöllősi, Sz. Szöllősi (2), Varsandán, Zubai.

Polska: Szmal, Wyszomirski, Bielecki (6), Chrapkowski (6), Daszek (2), Grabarczyk (2), M. Jurecki (4), B. Jurecki (3), Krajewski (4), Lijewski (3), Masłowski, Orzechowski (2), Rojewski (1), Szyba, Wiśniewski (2).

Piotr Piwowarski
foto: ZPRP

źródło: „reczna.info.pl”

Dołącz do nas na Facebooku