MŚ Serbia: Kadra Rasmussena zagra o medale!

Reprezentantki Polski dokonały rzeczy, o której wszyscy bez wątpienia marzyliśmy. Po godzinie gry, w której nie brakowało walki o każdy metr parkietu „biało-czerwone” odprawiły z kwitkiem aktualne wicemistrzynie świata – Francuzki 22:21 (11:8) i zagrają o medale serbskiego mundialu!

Podopieczne Kima Rasmussena, mimo niesamowitego skupienia i odpowiedniego podejścia z początku musiały gonić wynik, bowiem to nasze rywalki rozpoczęły od dwóch skutecznie przeprowadzonych akcji, po których na listę wpisały się kolejno Siraba Dembele i Mariama Signate. Polek to jednak nie załamało. Nasze szczypiornistki konsekwentnie starały się wypracowywać pozycje w ataku pozycyjnym i przynosiło to pokładany skutek. Zdobycze bramkowe Karoliny Siódmiak i Kingi Byzdry były bowiem szybką odpowiedzią na poczynania „Trójkolorowych”. Reprezentantki Polski najwyraźniej poczuły wiatr w żagle, bo już w dwunastej minucie spotkania to one przejęły inicjatywę w tej konfrontacji. Poprzez perfekcyjnie funkcjonującą obronę i pokaz nietuzinkowej siły w ataku zdobyły sześć trafień z rzędu, nie wyciągając piłki z własnej bramki ani razu!

Siłą przewodnią były w tym okresie szczególnie – wybrana MVP spotkania, Karolina Siódmiak oraz grająca z wysoką skutecznością Alina Wojtas. Końcówka pierwszej odsłony należała co prawda do Francji, która zbliżyła się na dwa trafienia (10:8) po bramce Maakan Tounkary w 25. minucie, ale chwilę później z prawego skrzydła odpowiedziała Katarzyna Koniuszaniec, która ustaliła wynik do przerwy na 11:8 na naszą korzyść.

Po zmianie stron nasze zawodniczki rozpoczęły również pewnym przytupem, który zaczął się od trafienia zabójczo skutecznej Aliny Wojtas. Następne akcje rokowały nadejście niezwykle ciężkiej, wyrównanej gry. Trzybramkowa przewaga Polek – 16:13 (37’) zdawała się być tylko ciszą przed burzą. Jej pierwsze objawy „skaleczyły” podopieczne Kima Rasmussena dwoma trafieniami Siraby Dembele oraz Allison Pineau, po którym rywal zbliżył się już na jedno trafienie – 17:16. Oliwą do ognia mogły okazać się kary wykluczenia naszych zawodniczek m. in. Karoliny Kudłacz czy Karoliny Szwed-Orneborg. Całe szczęście Polki perfekcyjnie wyszły z tego ciężkiego okresu, a przebłyski były widoczne w postaci kolejnych trafień – poprzedzonych konsekwentnie wypracowywanymi atakami.

Gdy na osiem minut przed syreną oznaczającą zakończenie meczu Karolina Semeniuk-Olchawa stanęła na linii siódmego metra i skutecznie wykorzystała rzut karny – wydawać by się mogło, że dawkę emocji mamy już za sobą – wówczas przy stanie 21:18 na korzyść „biało-czerwonych”. Rzeczywistość ostatnich fragmentów tego widowiska zweryfikowała to jednak nieco inaczej. Rywalki na dwie minuty przed końcem meczu uzyskały bowiem trafienie kontaktowe z naszym zespołem – 21:20, zaś to opanowane nerwy naszych Pań pozwoliły dokonać czegoś niesamowitego. Kolejna efektowna bramka Karoliny Siódmiak przesądziła, kto w tym spotkaniu zasługuje na wygraną.

Ostatecznie nasze kadrowiczki pokonały wicemistrzynie świata 22:21 (11:8) i powalczą o medale! Przeciwnikiem na drodze do finału będą zwyciężczynie pojedynku Norwegia – Serbia. Czyżby więc szansa na rewanż za przegrane spotkanie w fazie grupowej? Trzymajmy kciuki!

Polska – Francja 22:21 (11:8)

Polska: Gapska, Wysokińska – Siódmiak (5),Wojtas (5), Niedźwiedź (3), Semeniuk-Olchawa (3), Kudłacz (1), Koniuszaniec (1), Szwed-Orneborg (1), Jochymek (1), Kulwińska (1), Byzdra (1), Grzyb, Migała, Stasiak.

Francja: Leynaud, Darleux – Dembele (5), Pineau (5), Baudouin (4), Kamto (2), Cisse (1), Tounkara (1), Abdouharim (1), Signate (1), Lacrabere (1), Deroin, Leveque, Zaadi, Goiorani.

Igor Piwowarski

foto: ZPRP

źródło: „reczna.info.pl”