MŚ Katar: Przyszła kryska na matyska!

Reprezentacja Polski pierwszy raz od siedmiu lat pokonała Chorwatów w meczu o punkty. W ćwierćfinale katarskich mistrzostw świata biało-czerwoni okazali się bowiem lepsi od podopiecznych Slavko Goluzy – 24:22 (12:10). W walce o wielki finał nasi rodacy powalczą z… Katarem, który sensacyjnie wyeliminował Niemców!

Od obrony w składzie ze Szmalem w bramce, Krajewskim i Daszkiem na skrzydłach, Grabarczykiem na kole i Jurkiewiczem, Michałem Jureckim oraz Rojewskim w środku pola przystąpili do tego pojedynku biało-czerwoni i już w pierwszej akcji nasza defensywa powstrzymała będących w natarciu Chorwatów.

Wynik po upływie pierwszych trzech minut otworzył rzutem z okolic dziewiątego metra Michał Jurecki. Choć wynik chwilę później wyrównał Damir Bicanić, efektownym rzutem z biodra popisał się Rojewski, który przypominał swoją grą tę, jaką prezentował w konfrontacji z Rosjanami. Szansę ponownego zrównania się ilością bramek z biało-czerwonymi miał Ivan Cupić, ale egzekwowany przez niego karny dobrze wyczuł Szmal.

Czego nie zrobił prawoskrzydłowy kieleckiego Vive Tauronu, zrobił w trzynastej minucie spotkania Zlatko Horvat, wyprowadzając zespół z Bałkanów na dwie bramki przewagi – 4:2. Przy takim stanie o przerwę na rzecz swojego zespołu poprosił Michael Biegler i jak widać wskazówki niemieckiego selekcjonera się opłaciły. Biało-czerwoni zaczęli grać zdecydowanie szerzej, dzięki czemu stwarzali dużo więcej miejsca skrzydłowym.

Świetnie ze swojej roli w bramce wywiązywał się niezawodny Szmal, który – przy stanie 4:4 (16′) – broniąc rzut z koła Igora Voriego dołożył cegiełkę do budowania przewagi naszego zespołu, a ta po rzucie ze skrzydła Daszka osiągnęła dwie bramki – 7:5, czym zmusiła do interwencji Slavko Goluzę.

Na nic zdało się trafienie Kopljara, bo to wciąż Polacy dyktowali warunki w tym spotkaniu. Na siedem minut przed zakończeniem pierwszej części tego widowiska Michał Jurecki podwyższył stan rywalizacji na 10:7 na korzyść naszego zespołu. Chwilę później mogliśmy odskoczyć na cztery trafienia, ale przy podaniu Rojewskiego do koła w swoich zamiarach pogubił się Bartek Jurecki.

Na dwie minuty przed końcem regulaminowych trzydziestu minut Marko Kopljar rzutem znad bloku doprowadził do remisu – 10:10, ale inicjatywa w końcówce należała do Syprzaka i Jurkiewicza, których trafienia ustanowiły wynik do przerwy 12:10.

Chyba nikt się nie spodziewał, że przez pierwsze dziesięć minut drugiej połowy nasz zespół rzuci zaledwie jedną bramkę! Akcje Rojewskiego, braci Jureckich nie przynosiły wymiernych efektów. Na fali był za to Domagoj Duvnjak, którego polska defensywa nie była w stanie zatrzymać. Kiedy w 38. minucie rozgrywający niemieckiej Kilonii doprowadził do rezultatu – 15:13 na korzyść swojego zespołu, Biegler zwrócił się w kierunku stolika z zielonym kartonikiem.

Tymczasem, by wejść na odpowiednie obroty czekać musieliśmy do 49. minuty spotkania. Wówczas to ciężar gry na swoje barki wziął rosły Chrapkowski, który najpierw doprowadził do remisu – 18:18, a chwilę później w dość kontrowersyjnych okolicznościach odesłany został na ławkę kar. Duńscy sędziowie nie oszczędzili także Rojewskiego, który minutę później podzielił los swojego kolegi z kadry.

To jednak nie załamało naszych rodaków. Ważne trafienie w podwójnym osłabieniu uzyskał niezawodny tego dnia Jurkiewicz21:21 (55′). Nerwów na wodzy nie zatrzymał Igor Karacić, którego rzut na słupek zbił Szmal. Na półtorej minuty przed końcem postawionych pod ścianą Chorwatów wybawić chciał po raz kolejny Duvnjak, ale Szmal był na posterunku. Formalność dopełnił na kilkadziesiąt sekund przed końcem Jurkiewicz, przełamując złą passę, jaka towarzyszyła polskim szczypiornistom przez tyle lat w konfrontacjach z Chorwacją!

Chorwacja – Polska 22:24 (10:12)
Katar – Niemcy 26:24 (18:14)

Chorwacja: Alilović, Ivić – Duvnjak (5), Stepancić, Kopljar (5), Vori, Gojun (1), Horvat (4), Karacić (1), Bicanić (1), Strlek, Cupić (2), Musa (1), Nincević, Slisković (2), Brozović. Kary: 6 min.

Polska: Szmal, Wyszomirski – Krajewski (2), Orzechowski, Bielecki (1), Rojewski (4), Wiśniewski, B. Jurecki (2), M. Jurecki (2), Grabarczyk, Jurkiewicz (6), Masłowski, Syprzak (3), Daszek (1), Szyba, Chrapkowski (3). Kary: 6 min.

Igor Piwowarski
foto: Piotr Piwowarski

źródło: „reczna.info.pl”

Dołącz do nas na Facebooku