MŚ Katar: Biało-czerwoni zgodnie z planem!

Reprezentacja Polski szczypiornistów pokonała będącą poza stawką grupy D katarskich mistrzostw świata Arabię Saudyjską 32:13 (17:6) w czwartej serii spotkań. Tym samym biało-czerwoni zanotowali trzecią wygraną z rzędu i jedynym, co może spędzić sen z powiek jest niewykorzystanie w tym spotkaniu aż sześciu rzutów karnych!

Zgodnie z przewidywaniami trener Michael Biegler dał odpocząć Krzysztofowi Lijewskiemu, który po meczu z Rosją uskarżał się na niegroźny uraz kolana. Prawy rozgrywający na boisku pojawił się jednak tylko raz, bezskutecznie egzekwując rzut karny.

Czwartkowe spotkanie, które przybrało charakter sparingu Polacy od ataku rozpoczęli z Przemysławem Krajewskim i Robertem Orzechowskim na skrzydłach, Kamilem Syprzakiem na kole oraz Karolem Bieleckim, Mariuszem Jurkiewiczem i Andrzejem Rojewskim w środku pola.

Wynik spotkania już w pierwszej podbramkowej sytuacji otworzył Syprzak, obsłużony podaniem przez Jurkiewicza. W piątej minucie spotkania było już 4:1. Połowę tego dorobku przypisać należy postawie Krajewskiego. Swoje dołożył również Sławomir Szmal, który już z samego początku popisał się kilkoma interwencjami, wliczając w to obronę rzutu karnego.

Podopieczni Gorana Dzokica byli bezradni nawet wówczas, gdy próbowali zaskoczyć naszą linię ofensywną wysoką i agresywną obroną. Rozsądnie i konsekwentnie rozgrywając piłkę w ataku pozycyjnym i wykonując dużo ruchu bez piłki biało-czerwoni często kończyli akcje z linii szóstego metra. Właśnie w takich sytuacjach najlepiej odnajdywał się Kamil Syprzak, który w całym spotkaniu zdobył dziesięć bramek. Dzięki temu na dziesięć minut przed przerwą nasz dystans nad rywalami wynosił sześć trafień – 10:4.

Starający się konstruować zaskakujące akcje w ataku pozycyjnym rywale nie stanowili wymiernego zagrożenia na naszą bramkę. Dwójkowe sytuacje naszej drużyny były za to nie do zatrzymania. Dzięki temu Polacy zachowywali ciągłość w powiększaniu przewagi, choć przy tym nie ustrzegli się również błędów. Bezpodstawnym wydają się trzy dwuminutowe kary, jakie nasi rodacy otrzymali w pierwszych piętnastu minutach spotkania. Nie sposób nie wspomnieć również o rzutach z linii siódmego metra, które w tym spotkaniu okazały się piętą achillesową naszego zespołu.

Na siedem minut przed końcem pierwszej odsłony wychwalany za mecz z Rosjanami Rojewski wyprowadził biało-czerwonych na prowadzenie 12:5. W niedługim czasie dwa trafienia z koła dołożył Bartosz Jurecki, którego trafienia powiększyły naszą przewagę do dziewięciu trafień – 15:6 Polakom przed upływem regulaminowego czasu gry udało się jeszcze dwukrotnie skarcić rywali, a kolejne trafienia Rojewskiego i Syprzaka umocniły nasz wynik – 17:6.

Po zmianie stron zmianę dało się zauważyć w polskim zespole na pozycji bramkarza. Szmala zastąpił Wyszomirski. W ataku pojawili się również dwaj Michałowie – Szyba i Daszek, a biało-czerwoni kontynuowali grę sprzed przerwy.

Konsekwentnie zapobiegaliśmy Saudyjczykom oddawanie rzutów z wysokości dziewiątego metra, co umożliwiało nam z kolei zdobywanie bramek z kontr oraz z gry w drugie tempo. Na listę strzelców wpisywali się w głównej mierze Piotr Chrapkowski, Michał Jurecki, Adam Wiśniewski oraz wspomniany chwilę wcześniej Michał Szyba, który zaliczył pierwsze na katarskich mistrzostwach trafienie.

Ostatecznie nasi rodacy pokonali Arabię Saudyjską różnicą dziewiętnastu bramek. Patrząc jednak w kontekście sobotniego spotkania z Duńczykami, którego stawką będzie drugie miejsce w grupie D musimy wyeliminować błędy, poprawić skuteczność rzutową i – co aż nazbyt wymowne – znaleźć etatowego wykonawcę rzutów karnych.

Polska – Arabia Saudyjska 32:13 (17:6)

Polska: Szmal (5/11 – 45%), Wyszomirski (10/17 – 59%) – Lijewski, Krajewski (2), Orzechowski (2), Bielecki, Rojewski (2), Wiśniewski (3), B. Jurecki (4), M. Jurecki (1), Grabarczyk, Jurkiewicz (3), Syprzak (10), Daszek, Szyba (1), Chrapkowski (4).

Arabia Saudyjska: Al Nasffan, Al. Al Saffar – Al Abbas, Al Janabi (1), Al Hulaili (1), Al Hammad, Al Johani (2), Hazazi, Al Abdulali (4), Al Salam, Al Obaidi, Al Abas, Al Salem (1), Al Zaer (1), Al Hannabi (2), Ab. Al Saffar (1).

Igor Piwowarski
foto: Piotr Piwowarski

źródło: „reczna.info.pl”

Dołącz do nas na Facebooku