ME 2014: W drodze po honor przeciw Islandii!

Reprezentacja Polski szczypiornistów, po porażce z Chorwatami a tym samym straconej szansie na półfinał – w swym ostatnim meczu, na rozgrywanych w Danii mistrzostwach Europy zmierzy się przeciwko Islandii. „Polacy, zagrajmy o honor” – chciałoby się rzec w kierunku „biało-czerwonych”. Z pojedynku ze Skandynawami wyjdziemy „z tarczą” czy „na tarczy”?

Podopieczni 40-letniego Arona Kristjanssona, który we wrześniu 2012 roku zastąpił na stanowisku dobrze znanego i cenionego w środowisku Gudmundura Gudmundssona – rywalizację na mistrzostwach Starego Kontynentu rozpoczęła od zwycięstwa 31:26 (16:10) nad reprezentacją Norwegii. Następnie przydarzył się remis 27:27 (15:16) z Węgrami, by na koniec ulec reprezentantom Hiszpanii 28:33 (15:16) – a i tak Skandynawowie mieli sporo szczęścia, bo do fazy zasadniczej „weszli” z drugiego miejsca grupy B, premiowanego dwupunktową zaliczką.

W niej wicemistrzowie olimpijscy z Pekinu (2008) odprawili z kwitkiem nieco niżej notowaną Austrię – triumfując 33:27 (17:9), idąc za ciosem w kolejnej konfrontacji okazali się minimalnie lepsi od Macedończyków – 29:27 (14:11), by w ostatnim decydującym o jaką stawkę będą grać – podobnie jak my – meczu poczuć gorycz porażki w meczu z obrońcami tytułu, Duńczykami – 23:32 (13:17).

W ten sposób Islandczycy przebyli dość krętą drogę do meczu z kadrą Michaela Bieglera, której pulą będzie piąte miejsce w Europie.

Jeśli wypowiedzieć nazwę „Islandia” i dodać do niej człon „piłka ręczna” od razu na horyzoncie skojarzeniowym sympatyków pojawia się skojarzenie z młodym i niezwykle utalentowanym rozgrywającym niemieckiego THW KielAronem Palmarssonem, który w swojej ojczyźnie ma przypisany status gwiazdy światowego formatu. W dotychczasowych sześciu pojedynkach na duńskich parkietach ten 23-latek prezentuje dość przyzwoitą formę, zamykającą się w 53% skuteczności (23 bramki/43 próby). Wysokim stożkiem formy w tej ekipie może pochwalić się również kołowy, występujący na co dzień we francuskiej Ligue Nationale de Handball, w barwach PSG Paris – Robert Gunnarsson, którego praca na kole zaowocowała 73% efektywnością rzutową (11 bramek/15 sytuacji). Nie mniej jednak najwyższą, spośród wszystkich zawodników tej drużyny może pochwalić się niezwykle doświadczony skrzydłowy THW Kiel, Gudjon Valur Sigursson – którego poczynania ofensywne doceniono na 77% (44 trafienia/57 rzutów). Dodatkowo ten zawodnik jest stałym egzekutorem rzutów karnych. Z tego elementu wykorzystał jak do tej pory 15 z 19 możliwych sytuacji (79%).

Islandczycy, jak niemal każda europejska drużyna – starają się w maksymalnym stopniu wykorzystywać sytuacje bramkowe z kontr i poczynania z tego elementu również są jedną z ich domen – 25 goli na 34 stworzone sytuacje (74%).

Biorąc pod uwagę całość poczynań ofensywnych, drużyna Kristjanssona prezentuje nieco gorszą, ale wciąż przyzwoitą grę na poziomie 52% (171 bramek/328 oddanych rzutów). Po drugiej stronie boiska, a więc w szykach defensywnych ich skuteczność widnieje zaś w świetle 58% (133 obrony/228 ataków rywali). Wliczając w to skuteczność bramkarzy: Björgvina Pálla Gústavssona (30% – 26 obron/88 rzutów; z karnych 2/6 – 33%) oraz Arona Rafna Edvardssona (13 obron/32 rzuty; z karnych 2/4 – 50%).

Igor Piwowarski
foto: ZPRP

źródło: „reczna.info.pl”