LM: Zwycięska passa Vive trwa!

W sobotnie popołudnie we Francji odbył się mecz 4 kolejki Ligi Mistrzów. Gospodarze Dunkerque podejmowała na własnym parkiecie Vive Tauron Kielce. Po wyrównanym, zaciętym i emocjonującym meczu ostatecznie wygrali piłkarze mistrza Polski 28:25 (14:12). Na uwagę zasługuje fakt, iż jest to czwarte zwycięstwo podopiecznych Talanta Dujszebajewa w obecnej edycji rozgrywek Ligi Mistrzów.

Początek spotkania, to niewykorzystane szybkie akcje w ofensywie obu zespołów, jednak nie trwały one długo, bo już w 2 minucie wynik meczu otworzył Butto Baptiste 1:0. Kolejne minuty to wyrównana gra w defensywie po obu stronach i dobre interwencje obu bramkarzy. Dopiero 4 minucie Vive wyrównało stan rywalizacji na 1:1, a zdobyciem bramki popisał się Karol Bielecki, który precyzyjnym rzutem z 11 metrów pokonał Gerarda Vincenta.

W 5 minucie po celnym rzucie Ivana Cupica kielczanie wyszli na prowadzenie 2:1, lecz natychmiastowa odpowiedź gospodarzy przyniosła wyrównanie 2:2, autorem zdobycia wyrównującej bramki był Paweł Paczkowski występujący we francuskim zespole na prawym rozegraniu. Trzeba zaznaczyć, że zawodnik ten wyszedł w podstawowym składzie swojego zespołu.

Wyrównany w tej części meczu pojedynek trwał do 11 minuty 5:5, a trzy minuty później gospodarze za sprawą Kornela Nagy wypracowali sobie dwubramkową przewagę 7:5. Vive jednak szybko się pozbierało i po przeprowadzeniu dwóch szybkich akcji najpierw Krzysztof Lijewski popisał się efektowną wkrętką, a zaraz potem dosłownie w tej samej minucie szybka kontra w wykonaniu Ivana Cupica przyniosła gościom ponowne wyrównanie stanu pojedynku 7:7 w 14. minucie.

Wyrównany stan rywalizacji trwał do 23. minuty, kiedy to Julien Aguinagalde pozwolił swoim kolegom wyjść na dwu bramkowe prowadzenie 11:9. Na 5 minut przed końcem tej części gry trener Talant Dujszebajew poprosił o czas, po którym rozważna gra jego podopiecznych pozwoliła zejść na przerwę z dwubramkową przewagą 14:12.

Początek drugiej części spotkania Vive rozpoczęło od zdobycia bramki przez Ivana Cupica 15:12 w 31. minucie i kiedy wydawało się, że kielczanie narzucą już swój styl gry, do głosu doszli gospodarze, którzy w 35. minucie wyrównali stan meczu na 16:16 po celnym rzucie Lamona Bastiena.

Dalszy przebieg gry to zmiana ustawienia gospodarzy w defensywie, którą podwyższyli co dało praktycznie od nowa wyrównany stan rywalizacji, a zacięły atak pozycyjny kieleckiego zespołu. W 41 minucie Zeljko Musa powędrował na ławkę kar, co gospodarze wykorzystali kolejnymi dwoma trafieniami najpierw Emonet Julian, a chwilę potem Lamon Bastien dali prowadzenie 20:18 swojej ekipie.

Po wykluczeniu z gry dwóch francuskich zawodników w 47 minucie Grzegorz Tkaczyk doprowadził do wyrównania pojedynku 21:21, lecz zbyt słaba defensywa kielczan pozwoliła gospodarzom na zdobycie kolejnych bramk. Przy stanie rywalizacji 25:24 dla Vive w 57. minucie trener kielczan wziął czas.

Gra Vive poprawiła się na tyle, że można było spokojnie patrzeć na końcowe fragmenty meczu, które zdecydowanie wypadły na korzyść gości. Swoje trafienia dołożyli Manuel Strlek, Karol Bielecki i na koniec w 59 minucie Bartosz Jurecki, co pozwoliło na wygraną nad mistrzem Francji 28:25.

Ekipa ze stolicy Gór Świętokrzyskich kolejny raz pokazała na parkiecie wolę walki i grę do końca. Udowodniła swoją postawą, że chce zagrać w Final Four, Ligi Mistrzów.

Dunkerque HB – Vive Tauron Kielce 25:28 (12:14)

Dunkerque HB: Gerrard – Emonte (6), Butto (5), Nagy (5), Lamon (3), Touati (2), Afgour (1), Mokrani (1), Paczkowski (1), Soudry (1), Causse, Guillard, Joumel, Pejović.

Vive Tauron Kielce: Szmal, Sego – Bielecki (7), Lijewski (5), Cupić (4), Jurecki (3), Aginagalde (3), Strlek (2), Tkaczyk (2), Reichmann (1), Chrapkowski (1), Jachlewski, Zorman, Musa.

Piotr Piwowarski
foto: Piotr Piwowarski

źródło: „reczna.info.pl”

Tabela_LM_Vive

Dołącz do nas na Facebooku