Ledwo wrócił,… już odchodzi!

Bramkarz reprezentacji Danii, Marcus Cleverly za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z kieleckimi Vive Targami. Mistrz Europy z Serbii (2012) chce odbudować formę po kontuzji stawów biodrowych i za kierunek do realizacji tego celu obrał szwedzki Lugi… 

Marcus Cleverly po sierpniowych Igrzyskach Olimpijskich w stolicy Wielkiej Brytanii wrócił co prawda do Kielc z nadzieją kontynuowania dobrej, klubowej passy – natomiast dość szybko nabawił się niegroźnie wyglądającej z pozoru kontuzji biodra. Uraz okazał się natomiast na tyle poważny, że wymagana była długa i mozolna rehabilitacja w Kopenhadze.

W tym tygodniu zawodnik wrócił do stolicy województwa Świętokrzyskiego, gdzie miał kontynuować rehabilitację. Okazało się jednak, że Duńczyk nie będzie w stanie dalej pomagać żółto-biało-niebieskim i obydwie strony uznały za stosowne rozwiązanie kontraktu przed pierwotnym upływem terminu.

– To były trudne rozmowy z Prezesem. To nie tylko chodzi o piłkę ręczną, ale także o życie. Mogę grać na razie na 50%. Teraz będę bliżej domu, w Szwecji. Servaas jest świetnym biznesmenem z wielkim sercem. Pomógł mi bardzo wiele. Mam nadzieję powrócić powoli do grania. W Lugi jest niższy poziom, mam nadzieję wrócić do gry – powiedział Marcus Cleverly. 

Na razie kontuzja nie daje możliwości powrotu do Vive, ale między innymi dzięki Marcusowi jesteśmy na wyższym pułapie względem rozwoju klubu – przyznał z kolei prezes Vive Bertus Servaas. 

Igor Piwowarski

foto: Piotr Piwowarski

źródło: „reczna.info.pl” „handball.pl”