Kirsten Balle: „Utrzymać dyspozycję w lidze!”

Ze szczypiorniakiem związana od 13 lat. W tym czasie grała w młodzieżowych reprezentacjach oraz kadrze B reprezentacji Danii. W zeszłym sezonie, w barwach Team Esbjerg triumfowała w rozgrywkach EHF Cup. Poza karierą sportową studiuje prawo na Uniwersytecie Południowej Danii w Odense. Mowa o Kirsten Helene Balle, która od tego sezonu występuje w zespole Energa AZS-u Koszalin…

zdjęcie Kirsten Balle

Kirsten Balle od sezonu 2014/15 występuje w barwach Energa AZS-u Koszalin.

reczna.info.pl: Od lipca tego roku przebywasz w Polsce, kontynuując karierę w Koszalinie. Co skłoniło Cię do obrania takiego kierunku?

Kirsten Helene Balle:
Chciałam spróbować czegoś innego, nowego. Bardzo podobały mi się ambicje tego zespołu. W podjęciu decyzji pomógł mi również trener AZS-u, Reidar Moistad, który do tej pory pomaga mi się zaklimatyzować.

– Jesteś pierwszą zawodniczką wywodzącą się ze Skandynawii, która gra w polskiej lidze. Jak w Twojej ocenie prezentuje się PGNiG Superliga na tle lig skandynawskich?

KHB: Nie mogę wypowiedzieć się o norweskiej, czy szwedzkiej lidze, bo nigdy tam nie występowałam. Z moich obserwacji wynika jednak, że w stosunku do duńskiej ligi, w której grałam w barwach Team Esbjerg polska liga jest na niższym poziomie.

– Czego potrzebuje więc nasza rodzima liga, by zbliżyć się poziomem do duńskiej?

KHB: To jest trudne pytanie. W Danii piłka ręczna cieszy się dużą kulturą. Klubom, przy organizacji spotkań ligowych pomagają wolontariusze, których praca jest na wysokim poziomie. Nasze zespoły młodzieżowe są podparte dobrym szkoleniem. Już od najmłodszych lat dzieci są obejmowane rozwojem szkolenia

– Aktualnie Twój obecny zespół prezentuje się w lidze okazale. Trzecia lokata i strata trzech punktów do lidera daje spore nadzieje. Apetyt rośnie w miarę jedzenia?

KHB: Cóż, myślę, że naszym głównym założeniem będzie utrzymanie trzeciego miejsca w lidze do przerwy świątecznej. Trzeba jednak przyznać, że mamy „krótką” ławkę, a co za tym idzie możliwość zmiany zmęczonych zawodniczek jest niewielka. To się z kolei przekłada na wynik.

 – Z poprzednim zespołem z Esbjerg sięgnęłaś w zeszłym roku po triumf w Pucharze EHF. Jak oceniasz szansę Koszalina w europejskich zmaganiach?

Balle Balle 2

Dunka wspomoże swój zespół również w EHF Challenge Cup

KHB: Myślę, że mamy spore szanse w rywalizacji przeciwko tureckiemu Ardesen GSK w dwumeczu III rundy Challenge Cup. Nie znam żadnego z innych zespołów, na które możemy natrafić, więc trudno oceniać wówczas nasze predyspozycje. Trudno porównywać mój poprzedni zespół z obecnym. W Esbjerg jest większy budżet, dzięki czemu możliwość zakupu nowych zawodniczek jest zdecydowanie większa.

– W swojej karierze grałaś również w młodzieżowych kadrach narodowych Danii oraz kadrze B. Liczysz na występy w pierwszej drużynie prowadzonej przez Jana Pytlicka?

KHB: Nie do końca. W pierwszym zespole jest duża rywalizacja na każdej pozycji. Chciałabym się bardziej skupić się na chwili, w jakiej się znajduję teraz i cieszyć się doświadczeniem, jakie mogę zdobyć grając w Polsce.

– Oprócz kariery sportowej studiujesz prawo na Uniwersytecie Południowej Danii w Odense.

KHB: Tak, jestem na szóstym roku. W Danii jest to normalne, że łączy się pracę lub studiowanie w czasie, gdy jest się czynnym zawodnikiem. Tylko nieliczni mogą żyć tam wyłącznie z piłki ręcznej (śmiech).

Rozmawiał: Igor Piwowarski
foto: Energa AZS Koszalin

źródło: „reczna.info.pl”

Dołącz do nas na Facebooku