Katar 2015: Triumf nad Rosją. Kapitalny Rojewski!

Reprezentacja Polski szczypiornistów pokonała po emocjonującym meczu Rosję 26:25 (12:13) w trzeciej serii spotkań grupy D katarskich mistrzostw świata. W szeregach zespołu Michaela Bieglera należy wyróżnić postawę Andrzeja Rojewskiego, który z sześcioma trafieniami i trzema asystami został wybrany MVP meczu!

Polacy, którzy w obronie zaczęli z Krajewskim, Daszkiem, Chrapkowskim, Lijewskim, Bartoszem Jureckim i Jurkiewiczem nie zaliczą początku wtorkowego spotkania do udanych. Wynik już w pierwszej akcji otworzył Timur Dibirov. Do dziewiątej minuty podopieczni Olega Kuleshova dali sobie rzucić zaledwie jedną bramkę. Jej autorem był Krzysztof Lijewski, który przy oddawaniu rzutu doznał urazu kolana.

Impuls do odrabiania strat dał polskiemu zespołowi Rojewski, który zaskoczył rywali precyzyjnym rzutem z drugiej linii. Sytuację Polaków podtrzymał chwilę później Piotr Wyszomirski, który zatrzymał w czystej sytuacji samego Konstantina Igropulo. Biało-czerwoni, mimo że stratę odrabiali, grali dość chaotycznie w ataku. Do ósmej minuty spotkania czterokrotnie zaliczali stratę przy rozgrywaniu piłki w ataku pozycyjnym, co nie wróżyło nam dobrego scenariusza na nadchodzące minuty.

Na szczęście po raz kolejny o swojej nienagannej dyspozycji dał znać Rojewski. Najpierw zaskoczył on efektownym rzutem z biodra, a chwilę później sytuację z kontry wykorzystał Przemysław Krajewski, zdobywając bramkę kontaktową – 4:5 (12′). Do końca pierwszej odsłony podopieczni Michaela Bieglera nie potrafili przejąć inicjatywy, w obliczu wyrównanego pojedynku jedynie kilkukrotnie doprowadzając do remisu.

Sztuka ta Polakom udała się natomiast po upływie ośmiu minut drugiej odsłony. Pierwsze prowadzenie w meczu dał naszej reprezentacji nie kto inny, jak wspominany wcześniej Andrzej Rojewski17:16. Gdy wydawało się, że biało-czerwoni nagradzani przez sporą grupę polskich kibiców okrzykami „Polska, Polska” od tego momentu zdominują rywali, będąc w osłabieniu – po karze dwóch minut Piotra Grabarczyka – to jednak Rosjanie za sprawą kołowego Michaiła Czipurina ponownie odzyskali dwubramkowe prowadzenie – 19:17 (42′).

W tym okresie na silnych Rosjan nie wystarczał już tylko szeroki repertuar rzutów Rojewskiego, którego kolejna bramka z biodra, wyrównująca stan rywalizacji – 21:21 (49′) przyćmiona została skutecznymi próbami Sergeia Garboka i Dmitriego Zhitnikova, którzy podtrzymywali skrupulatnie wypracowywane prowadzenie – 23:21 (51′).

Końcowa inicjatywa należała jednak do Polaków. Kiedy na tablicy świetlnej pozostawały zaledwie trzy minuty do końcowej syreny trafił z drugiej linii Michał Jurecki24:24. Dobrą zmianę w bramce dał Sławomir Szmal, który na parkiecie pojawił się na ostatnie dziesięć minut. Widać było coraz większe zdenerwowanie w szeregach Sbornej. Końca spotkania nie doczekał Egor Evdokimov, po którego karze Rosjanie zmuszeni byli z wysokiej obrony 5-1 przejść na płaską 6-0.

Takie okoliczności tylko sprzyjały naszym kadrowiczom. Gdy emocje sięgały zenitu, na prowadzenie polski zespół wyprowadził skrzydłowy Orlen Wisły, Adam Wiśniewski26:25. Na dziesięć sekund przed końcem spotkania niemiecki selekcjoner naszej kadry poprosił jeszcze o czas. W tej minutowej przerwie dało się słyszeć wskazówki drugiego trenera naszej kadry, Jacka Będzikowskiego: „Nie możemy mieć wątpliwości, przy podaniach. Dograjmy to do końca”. Dograliśmy!

Polska – Rosja 26:25 (12:13)

Polska: Szmal, Wyszomirski – Lijewski (3), Krajewski (1), Orzechowski, Bielecki (3), Rojewski (6), Wiśniewski (3), B. Jurecki (4), M. Jurecki (3), Grabarczyk, Jurkiewicz (2), Syprzak , Daszek , Szyba, Chrapkowski (1). Kary: 10 min.

Rosja: Bogdanow, Lewszyn – Pyszkin, Sziszkariew (7), Kowaliew, Jewdokimow, Skopncew, Atman, Gorbok (6), Kudinow, Czipurin (1), Dibirow (2), Dereweń (4), Igropulo (4), Asłanjan, Zitnikow (1). Kary: 10 min.

Igor Piwowarski
foto: ZPRP

źródło: „reczna.info.pl”

Dołącz do nas na Facebooku