Kapitalna Neagu. Porażka na pożegnanie!

Reprezentacja Polski szczypiornistek doznała piątej porażki na chorwacko-węgierskich mistrzostwach Europy. W swym ostatnim występie w Debreczynie lepsze, od podopiecznych Kima Rasmussena okazały się Rumunki – 19:24 (9:11).

Ostatecznie biało-czerwone zostały sklasyfikowane na 11. pozycji i dzięki wysokiemu zwycięstwu – 36:22 (17:10) – Niemek nad Słowacją nasze szczypiornistki będą rozstawione w losowaniu eliminacji przyszłorocznych MŚ w Danii!

Duński selekcjoner nie eksperymentował z wyjściową siódemką i wystawił najsilniejszy skład, wsparty na prawym skrzydle przez dobrze rokującą Kasię Janiszewską. Pierwsze sześć minut spotkania należało zdecydowanie do podopiecznych Gheorghe Tadiciego. Szybkie rozprowadzanie akcji w ataku pozycyjnym przyniosło rywalkom prowadzenie 5:0.

W zbudowaniu takiego rezultatu spora zasługa Cristiny Neagu. Liderka klasyfikacji pod względem skuteczności na mistrzostwach dołożyła bowiem trzy kolejne bramki na swoje konto. Niemoc rzutową biało-czerwonych przełamała dopiero w 9. minucie spotkania Patrycja Kulwińska.

Polki zdecydowanie poprawiły grę w defensywie, co pozwoliło im zminimalizować stratę do dwóch trafień – 3:5 (13′) – po bramce Marty Gęgi. Wciąż jednak było co odrabiać, a sytuacji ku temu nie ułatwiała wciąż Neagu oraz Paula Ungureanu między słupkami.

Po przeciwnej stronie gra na wysokim procencie skuteczności Anny Wysokińskiej w bramce nadawała fundamentalny wpływ na odrobienie rezultatu. Jeszcze przed przerwą bramkę kontaktową – 9:10 – zdobyła Karolina Kudłacz, ale niefrasobliwość w obronie Moniki Stachowskiej wykluczyła ją na 2 minuty kary, a rzut z siódmego metra na bramkę zamieniła Neagu9:11.

W porównaniu do pierwszej odsłony, drugą podopieczne Kima Rasmussena rozpoczęły ze zmianą na prawym rozegraniu. Na tę pozycję desygnowano do gry Aleksandrę Zych. Paradoksalnie będąc w osłabieniu Polki nie straciły bramki i znalazły sposób na Ungureanu. Ta skapitulowała przy rzucie z karnego Kingi Byzdry, który doprowadził do remisu – 11:11.

Chwilę później nasze rodaczki po bramce z prawego skrzydła Karoliny Zalewskiej wyszły na pierwsze w spotkaniu prowadzenie – 12:11. Zamiast powiększać przewagę, po raz kolejny nad polską kadrą zawisło widmo wcześniejszych niepowodzeń. Rywalki na przeciętne rzuty naszych rodaczek i błędy w ustawieniu defensywnym odpowiadały kolejnymi trafieniami.

Przy rezultacie 13:16 (43′) polski sztab szkoleniowy położył na stolik zieloną kartkę, domagając się czasu na żądanie. Wśród podopiecznych Tadiciego ciężar gry na swoje barki wzięła Gabriela Perianu, która wsparta nienaganną skutecznością rzutową swoich koleżanek utrzymywała bezpieczny dystans nad Polkami – 17:14 (45′).

Po trafieniu z pozycji skrzydłowej Velentiny Ardean-Elisei dystans wzrósł do pięciu trafień – 20:15 (50′). Różnica ta za sprawą Kingi Byzdry została zmniejszona do trzech trafień, ale na więcej nie pozwoliły Rumunki. Ostateczny rezultat – 24:19 – ustaliła wspomniana Ardean-Elisei, dzięki czemu nasze środowe rywalki kończą mistrzostwa z pięcioma punktami w rundzie głównej.

Polska – Rumunia 19:24 (9:11)

Polska: Wysokińska, Prudzienica – Stachowska, Niedźwiedź (1), Siódmiak (3), Gęga (1), Kocela (3), Grzyb, Kudłacz (3), Janiszewska, Zych, Drabik, Zalewska (2), Wojtas, Kulwińska (3), Byzdra (3). Kary: 4 min.

Rumunia: Munteanu, Dedu, Ungureanu – Pirvut (1), Bondar (1), Pintea, Neagu (9), Bradeanu (2), Perianu (4), Ardean-Elisei (3), Ciuciulete, Zamfir, Babeanu, Hotea, Chintoan (2), Chiper (2). Kary: 6 min.

Igor Piwowarski
foto: ZPRP

źródło: „reczna.info.pl”

Dołącz do nas na Facebooku