Goluza złożył nieodwołalną decyzję. Odchodzę!

Sprawdziły się spekulacje snute przez chorwackie media jeszcze w trakcie mistrzostw świata w Katarze. Jak donosi oficjalny serwis Chorwackiej Federacji Piłki Ręcznej – hrs.hr, do niedawna asystent i następca wielkiego Lino Cervara na stanowisku selekcjonera reprezentacji Chorwacji mężczyzn, Slavko Goluza po blisko pięciu latach pracy nad zespołem narodowym podał się do dymisji.

Chorwacki selekcjoner swoją decyzję argumentuje przede wszystkim wynikiem, jaki Chorwaci osiągnęli na styczniowych mistrzostwach świata w Katarze. – Po prawie pięciu latach na czele chorwackiej drużyny piłki ręcznej postanowiłem złożyć nieodwołalną rezygnację z powierzonej mi przed niespełna pięcioma laty roli. Moja decyzja jest wynikiem wnikliwej refleksji na temat wydarzeń, jakie miały miejsce na mistrzostwach świata w Katarze i dyskusji z władzami związku.

Nie oznacza to jednak, że 44-letni Goluza nie cieszy się wsparciem ze strony chorwackiej centrali szczypiorniaka. – Podsumowując moje wyniki osiągnięte z zespołem na przestrzeni tych pięciu lat, z inicjatywy związku pozostanę w jego organach. Wciąż chcę bezinteresownie pomagać i przyczynić się do rozwoju i promocji szczypiorniaka na świecie – zapowiedział.

Człowiek instytucja. Właśnie tak można określić pozycję Slavko Goluzy na Bałkanach. Będąc jeszcze podopiecznym Lino Cervara zdobył z Chorwacją mistrzostwo świata w Portugalii (2003) i wicemistrzostwo świata w Tunezji dwa lata później. Dwukrotnie sięgał także po olimpijskie złoto: w Atlancie (1996) oraz Atenach (2004).

Swojej kariery trenerskiej Chorwat nie zaliczy jednak do tak udanych. Na ostatnich mistrzostwach świata w Katarze prowadzona przez niego Chorwacja zajęła szóstą lokatę, w walce o półfinał ulegając biało-czerwonym 22:24 (10:12). W konfrontacji o piątą pozycję drużyna Goluzy najpierw pokonała Niemców 28:23 (13:11), by ostatecznie ulec Duńczykom, 24:28 (11:15).

Jeszcze przed ich zakończeniem, tuż po meczu z Polską chorwackie media snuły spekulacje o rzekomym odejściu Chorwata ze stanowiska. Kto jest odpowiedzialny za katastrofalny występ w Katarze? – zastanawiał się wówczas dziennik Jutarnji List. Jak widać ciężar ten na swoje barki wziął właśnie Goluza.

Igor Piwowarski
foto: Piotr Piwowarski

źródło: „reczna.info.pl”/hrs.hr