Czwarta drużyna świata już w Polsce!

Reprezentacja Polski szczypiornistek dokładnie na dzień przed wigilią wróciła z mistrzostw świata w Serbii. Na warszawskim lotnisku Chopina czwarta drużyna świata przywitana przez sporą grupę kibiców i przedstawicieli mediów udała się do pobliskiego hotelu Marriott, gdzie odbyła się konferencja prasowa z udziałem członków sztabu szkoleniowego i wszystkich zawodniczek.

Andrzej Kraśnicki (prezes ZPRP): „Jeszcze nie tak dawno nie wyobrażaliśmy sobie, że tak wysoko w rankingu znajdzie się nasza żeńska reprezentacja. Do tej pory to mężczyźni zdobywali sukcesy na międzynarodowych arenach. Dzisiaj sytuacja nieco się zmieniła. Zarówno nasze dziewczyny, jak i chłopaki to czołówka światowa i z tego możemy być dumni. Mamy również tę świadomość, że osiągnięty rezultat – być może marzenia były inne – to efekt bardzo ciężkiej pracy całego zespołu, trenera któremu zaufaliśmy na początku, który nie miał wielkich doświadczeń i sukcesów, ale którego rodzina dowodziła, że żyją głównie i wyłącznie piłką ręczną. I to była ta nadzieja, która skłoniła nas do podjęcia takiej decyzji. Okazało się, że ten wybór był właściwy. Zespół, który stworzył był jednością. Drugi trener, lekarz, fizjoterapeuci, statystyk – to wspaniały, znakomity kolektyw”.

Marek Góralczyk (sekretarz generalny ZPRP): „Humorystycznie jedna z dziewczyn po wygraniu meczu z Rumunią powiedziała: ale fajnie, nie musimy wracać do domu i pomagać w porządkach przedświątecznych. Od strony organizacyjnej myślę udało się nam przejść te mistrzostwa bez najmniejszych kłopotów, a myślę, że słowa uznania i szczególne gratulacje należą się sztabowi medycznemu, że wróciliśmy cali i zdrowi bez kontuzji – dziewczyny wracają zdrowe na święta do domu, do swoich klubów i tu duże podziękowania dla doktora i fizjoterapeutów. Oczywiście największe gratulacje dla trenera i drugiego trenera oraz dla dziewczyn. Z naszej strony myślę staraliśmy się zrobić wszystko, żeby było jak najlepiej, a dziewczyny były bardzo zdyscyplinowaną grupą i bardzo miło nam się współpracowało”.

Kim Rasmussen (trener): „Jestem zmęczony, ale dumny i szczęśliwy. Chcę podziękować za wsparcie, zarówno tutaj w Polce, jak i w Belgradzie. Dziewczyny wiedzą, że to co już zrobiły jest wielkim krokiem, ale jest to także zaliczka na przyszłość. Pragnę podziękować także sztabowi medycznemu. Bez nich sukces na tych mistrzostwach byłby niemożliwy. Przygotowywali dziewczyny do każdych meczów, więc bez ich pomocy nie moglibyśmy być tam. Pragnę podziękować również samym zawodniczkom za te dwa tygodnie ciężkiej pracy, za chwile radości, za łzy i za rodzinną atmosferę. Mam ogromny szacunek do nich. Na konferencji w Pruszkowie przed samymi mistrzostwami mówiłem, że jestem pewny, że na mistrzostwach możemy mieć sporo radości, smutków i niespodzianek. Myślę, że te słowa sprawdziły się. Trudno było uwierzyć, że tak daleko zajdziemy na mundialu w Serbii, że odniesiemy taki sukces. Sądzę, że przynieśliśmy sporo radości wszystkim kibicom, którzy dopingowali nas w Belgradzie i w Polsce. Mam nadzieję, że ten wynik będzie początkiem dalszych sukcesów nie tylko reprezentacji, ale także klubów – to daje ogromną nadzieję na przyszłość”.

Antoni Parecki (asystent trenera): „Ja chciałbym bardzo podziękować swoim bramkarkom, ponieważ te mistrzostwa pokazały, że to był trafny wybór, że potrafią się uzupełniać. Pracowały fantastycznie i bardzo nam pomogły. Również pozostałym dziewczynom chciałbym bardzo podziękować – byłyście wspaniałe z resztą jesteście fantastyczne. Do zobaczenia w lidze”.

Karolina Kudłacz (kapitan zespołu): „Jest nam stosunkowo przykro, że nie przywiozłyśmy medalu. Jesteśmy smutne, niby to czwarte miejsce jest największym osiągnięciem, ale liczyłyśmy na więcej i chciałyśmy więcej. Chciałyśmy wygrać ten medal dla naszego zespołu, ale również dla tych wszystkich wspaniałych ludzi, którzy dopingowali nas sprzed telewizorów – bardzo serdecznie im za to dziękujemy. Te wszystkie wiadomości docierały do nas w różny sposób. Może nie w takim stopniu, jak tu w Polsce ale na pewno czytałyśmy bardzo pozytywne sugestie i rzeczy, które państwo nam przesyłaliście. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim tym osobom, które były w Serbii z nami, spoza naszej sportowej grupy. Wszystkim dziennikarzom bardzo dobrze nam się z wami współpracowało, wszystkim pracownikom ze związku, tym takim szarym myszkom – bardzo duży wkład włożyli w ten sukces. Dziękuję również zawodniczkom, które z różnych przyczyn nie znalazły się w tej ścisłej szesnastce. To jest dla mnie bardzo ważne, bo przez te lata było bardzo dużo dziewczyn, które mogły się znaleźć na naszych miejscach – włożyły bardzo dużo pracy również w ten nasz sukces. Mam nadzieję, że widzimy się na przyszłych zgrupowaniach. Dziękuję wszystkim dziennikarzom, którzy relacjonowali w obiektywny – mam nadzieję – sposób nasze mecze na mistrzostwach. Oczywiście działaczom, sponsorom również słowa podzięki. Dziękuję trenerom, sztabowi za ich ciężką pracę”.

 

Igor Piwowarski

foto: Piotr Piwowarski

źródło: „reczna.info.pl”